Tytuł: Tatuaż z lilią
Data premiery: 19 czerwca 2014
Liczba stron: 288
Rodzaj: polskie fantasy
Samo stwierdzenie ,,polskie fantasy" mówi samo za siebie, ale czy musimy popadać w stereotypy, że Polska nie ma dobrych pisarzy fantasy? Może warto jednak dać jej szansę?
,,Tatuaż z lilią" to pierwszy tom z serii Antilia, który według mnie pełni funkcję dobrego prologu, wprowadzania, im dużej myślę o i Ninie, Alexie, Christianie i Nicku czuję taką... błogą rozpacz (???)
Każdą część mam zamiar zrecenzować osobno więc nie chcę wyprzedzać swoich spostrzeżeń i uwag i dobrze zrecenzować część pierwszą tak jak odczuwałam ją czytając.
Czytając pierwsze karty książki czułam się trochę jakbym czytała romans bogatej nastolatki, której życie jest bezsensu. Śmierć matki, ojca, macochy, zdrada dwóch ważnych osób i poznanie siostry matki, która zabiera osiemnastoletnią Ninę do Stanów.
Tam Nina próbuje zacząć nowe życie, kupuje gitarę i fortepian, poznaje bezczelnego ale i uroczego Nica, idzie do szkoły, gdzie ma spore zaległości z opanowanym materiałem. Na pomoc przychodzą jednak przyjaciel. Z czasem Nina wzbudza wielkie zainteresowanie swoją osobą w Christianie oraz niejakim Alexie, nauczycielu z nowej szkoły.
Nina wdaje się w romans z przystojnym i uroczym profesorem, który rozkochał w sobie uczennicę i ...dowiecie się tego później
Zapomniałam wspomnieć, że w dzień urodzin, zrobiła sobie piękny tatuaż lili, który zmienił jej życie.
Niby zwykły tatuaż a tyle problemów. Z czasem Nina dowiaduje się, że jest ona księżniczką odległej Mandory a to zmienia jej cały los!
Książka zmienia dopiero swój gatunek z typowego romansidła na fantasy pod koniec książki, gdy Nina zostanie uwięziona i uratowana przez strażników, a kim są jej strażnicy? Dowiecie się czytając pierwszy tom powieści Ewy Sano ,, Tatuaż z lilią".
Gdy mam oceniać książkę jako jeden tom z serii Antilia a nie jako serię Antilia to jest średnia, akcja toczy się szybko ale i tak musimy długo czekać, aż w powieść wejdą wątki fantasy.
Gdy mam oceniać książkę jako fantasy, którym w sumie nie jest mogę najwyżej dać jej 5,5/10
jednak jako typową książkę dla przeciętnej nastolatki w której końcówce wdarł się jakiś wątek fantasy mogę dać 6/10.
Czy polskie fantasy może dorównać zagranicznym?
Kim są strażnicy?
Jak zginęli bliscy Niny?
Czy Nina wreszcie się szczęśliwie zakocha?
Kim jest Alex i co takiego zrobi?
Czy w Stanach Nina zazna szczęści i normalne życie?
Ocena: 5,5/10

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz